GDYBYM TYLKO SCHUDŁA cz.III.

I znów, gdy po kilku miesiącach spoglądała wstecz na te tygodnie w łóżku, stwierdziła, że to był czas odkrywania w sobie warstwy po warstwie, docierania, co tak naprawdę było ważne, przeżywania bólu na każdej kolejnej, aż do jego wylania, wyczerpania i zbladnięcia. I pomyślała też, że pierwszy raz w życiu jedzenie było intruzem. Straciło swą moc uspokajania, tłumienia prawdy, korkowania emocji, przestała go potrzebować do tego celu, ale też był to czas, kiedy organizm miał fazy łapczywego jedzenia na zmianę z wymiotowaniem. Gwałtownym, szarpiącym wnętrzności, na kolanach w toalecie i z obrzydzeniem do siebie. Nic nie chciałam przyjmować, dostawać od świata, pomyślała. Był to czas, kiedy postawiłam pod wątpliwość, że ktokolwiek kiedykolwiek mnie kochał, wszyscy się ode mnie odsunęli z obrzydzenia do mnie, dla wszystkich byłam absolutnie nikim. Ci wszyscy to w jej oczach matka ramię w ramię z mężem, a w tle jakieś majaczące postacie ludzi, potencjalnych koleżanek i osób z pracy. Nikt nigdy mnie nie kochał. Nikt nie kocha mnie teraz. Nikt. Dla nikogo nie jestem ważna, nie jestem zatem nic warta. Zupełnie nic. Jakbym była przezroczysta i nie istniała.

Continue reading

REAKCJA PIĘTNA

U wielu zwierząt, także ludzi, istnieje mechanizm imprintingu. Bardzo pierwotny, biologiczny, nie można przed nim uciec. Generalnie jest funkcją chroniącą, dającą wzorce. Bez niego niemożliwe byłoby najpierw przetrwanie, potem prawidłowy rozwój emocjonalny i dobór gatunkowy.
Silnie widoczny jest u wszystkich ptaków chodzących, nie budujących gniazd. Małe kaczki tuż po wykluciu się muszą praktycznie od razu być samodzielne – chodzić, jeść. Wielu z nas zapewne z przyjemnością widywało w trakcie wakacji na wsi mamę kaczkę, a za nią dreptający sznur małych pisklaków. Podążają za pierwszym obiektem, które ujrzały tuż po wyjściu ze skorupek na świat. To matka jest ich wzorcem i ostoją bezpieczeństwa. Gdyby po narodzinach wzrok ich spoczął na długą chwilę najpierw na człowieku, to on obrany byłby za obiekt wiodący. Takie kaczątko nie miałoby później szans na normalne kacze życie.

Continue reading